Mam na imię Damian, mam 30 lat i mieszkam w Warszawie. Nie jestem reżyserem, ani producentem filmowym, nie pracuje nawet w tej branży. Nie skończyłem też filmoznawstwa, kulturoznawstwa czy innego znawstwa. Nie jestem filmowcem-amatorem, nie publikuję w żadnym z czasopism czy portali. Ale za to chodzę do kina. Od parunastu lat śledzę poczynania polskich filmowców, trzymam za nich kciuki na festiwalach i w plebiscytach, a przede wszystkim oglądam ich filmy. Te długie i te krótkie, te tradycyjne i te animowane, fabularne i dokumentalne, profesjonalne i amatorskie. I powiem Wam jedno – polskie kino robi robotę i dzisiaj jest naprawdę popularne (i nie chodzi o Patryka Vegę). Dlatego też postanowiłem o nim pisać.

Żeby zrozumieć sztukę, trzeba uwierzyć artyście.

Ten blog jest po to, by dzielić się moimi ocenami i przemyśleniami, by przybliżać Wam twórczość polskich reżyserów, opowiedzieć o aktorkach i aktorach, czy przywołać nazwiska autorów zdjęć filmowych, których zazdrości nam świat (#serioserio). Chcę tu pisać o filmach tak, jak je widzę, a przede wszystkim, jak je czuje, bo kino to festiwal zmysłów i powinniśmy zawsze dostrzegać w nim emocje. Jak mawia Anda Rottenberg „Żeby zrozumieć sztukę, trzeba uwierzyć artyście”, ale żeby tak się stało artysta musi być w tym przekazie prawdziwy. Tylko wtedy to działa.